Sztuka wybaczania

(Tola/Franek/Ignaś – 3 lata i 3 miesiące)

Ignaś ugryzł wczoraj Tolę. W łydkę. Podczas zabawy. Gryzienie, to jego ulubiona wunderwaffe. Kiedy Tola wyszła ze spazmów, do akcji wkroczył tata. Na miejsce rozboju został poproszony Ignaś.
- Ignaś, przeproś Tolę
- Nie – burknął.
- Dlaczego?
- Bo ona się zaczęła – zauważył.
- Ignaś, nie wolno gryźć dziewczynek, a tym bardziej siostrzyczki
- No dobra… pszepraszam…
- Tolu, Ignaś Cię przeprosił, wybaczysz mu?
- Nie – błysnęła dąsem Tola.
- Dlaczego?
- Bo nie – dodała obrazowo.
- To nie jest dobra odpowiedź – konstruktywnie zauważył tata.
- Właśnie, że dobla – ucięła wciąż nadąsana Tola.
W pertraktacjach pokojowych pojawił się impas. Przerwał go Iganś, gryząc Tolę po raz drugi w łydkę. Z gardła Toli wyleciała ściana dźwięku o trudnej do oszacowania skali. Ignasia oczywiście już nie było. Kiedy opadły decybele i bitewny kurz, a recydywista został doprowadzony na miejsce rozboju, rozpoczęła się druga runda mediacji.
- Ignaś, dlaczego drugi raz ugryzłeś Tolę?
- Bo mi nie chciała wybaczyć – zgodnie z prawdą zauważył Ignaś.
- Może miała rację?
- Nie, nie miała, ja miałem – rzucił z przekonaniem.
- Tola, wybaczysz Ignasiowi?
- Nie.
- Spróbuj.
- Nie.
- Ale to jest Twój braciszek i teraz żałuje, że cię ugryzł – zmiękczał tata.
- To dobrze mu tak – odparła w wyraźnym zadowoleniem.
- To jak, wybaczysz mu?
- Nie – zaparła się.
- Tolu…
- No dobla…
- To proszę, czekamy.
- Ale nie telaz – postawiła warunek.
- A kiedy?
- Jak założę lali buciki…

ShareShare on FacebookPin on PinterestShare on Google+