Gaz do dechy

(Grześ 5,5 roku)

Przy kolacji chłopakom zabrakło pasztetu. Grześ proponuje:
-Tato, daj mi kluczki do auta, to skoczymy z Krzysiem do sklepu i kupimy.
-Tak? – pytam zaciekawiona – I jak będziecie prowadzić? Ty będziesz kierował, a Krzyś będzie siedział na pedale gazu? Bo przecież sam nie dosięgniesz.
-Ale my nie będziemy jechać na gazie – odpowiada zdumiony Grześ.
-Nie? A na czym?
-Na benzynie!

ShareShare on FacebookPin on PinterestShare on Google+